Ashdod

Dodane 02.12.2015 przez Bartosz Biegun

Ashdod to miasto oddalone niewiele ponad 20 kilometrów od Tel Aviwu. Zdumiewające przestrzenie i olbrzymie tankowce, tysiące kontenerów oraz towarów z całego świata –port w Ashdod zaskakuje swoim ogromem. Tutaj wszystko zdawało się przeniesione z krainy olbrzymów. Po porcie przemieszczaliśmy się autobusem, przypatrując się typowemu dniu w na największym tego typu obiekcie w Izraelu. Wszyscy z ulgą przyjęliśmy zaproszenie na krótki rejs jachtem, który pozwolił chociaż na niedługi moment zapomnieć o panującym wokół skwarze. Spędzony na morzu czas z pewnością pozostanie jednym z najmilszych wspomnień z Ashdod.

Podczas naszej wizyty ogromny kompleks (o nabrzeżu długości ponad 4 kilometrów!) ginął w piasku unoszącym się w powietrzu o temperaturze, którą ciężko zdefiniować słowami "parno" czy "gorąco". To, co działo się wokół nas było czymś niesamowitym nawet dla naszych gospodarzy -znaleźliśmy się w samym sercu piaskowej chmury rozciągającej się przez cały Półwysep . Na pokazanym nam zdjęciu satelitarnym cały Izrael wyglądał niczym pokryty jasnożółtym dywanem, szczelnie osłaniającym powierzchnię kraju. Równie niesamowicie prezentowały się codzienne, izraelskie krajobrazy. Zdawać by się mogło, że jedynymi pozostałymi na świecie kolorami były tylko różne odcienie beżu. Samochody, chodniki i budynki przykrywała zawsze warstwa drobniutkiego proszku, przypominającego jasny kurz. Gdyby nie toczące się jak zazwyczaj życie mieszkańców, można by poczuć się jak w porzuconym wiele lat temu mieście. Odczucia te potęgował zapierający dech w piersiach (dosłownie!) upał, który, zdawało się, był uciążliwy nawet dla przyzwyczajonych do tego Izraelczyków. Nic dziwnego, mieliśmy okazję doświadczyć zjawiska, które ostatni raz na tym obszarze występowało 75 lat temu!

Agnieszka Cenda